1. nieduża walizka ( jak podręczna do samolotu)
oraz
2. nieduża torba na ramię ( ja miałam firmy Travelite Orlando-dużo przegródek)
Otóż spakowałam wszystko w niedużą walizkę (taką podręczną, jak na samolot). Dodatkowo miałam torbę na ramię.
Spakowałam do torby na ramię lekkie rzeczy, aby nie dźwigać ( dokumenty +
moje rzeczy osobiste), a do walizki głównie rzeczy dziecka.
Szpital w którym rodziłam informuje, aby spakować się w walizkę lub niedużą torbę.
Dla mnie nie byłoby to możliwe, gdyż lista rzeczy do zabrania jest naprawdę długa i nie wyobrażam spakować się tylko w walizkę jak proszą w szpitalu.
Sale w szpitalu wiadomo nie są duże i myślę chodzi głównie o to, aby
cały ten ekwipunek wsunąć pod łóżko, żeby nie zawadzał innym.
W końcu będąc kiedyś w szpitalu na badaniu KTG, widziałam dziewczynę, która przyjechała na izbę przyjęć właśnie z walizką w ręce i niewielką torbą na ramię.
.
Był to dobry pomysł, bo przy wypisie ze szpitala mieliśmy więcej rzeczy do zabrania, uzbierało się:) No i oczywiście nasz maluszek :) który dumnie siedział sobie w foteliku samochodowym.
O mnie
- babycotton
- Jestem mama cudownej, przekochanej dziewczynki o imieniu Karolinka. Wiem ze przygotowania do przyjścia na świat dziecka pochłaniają mnóstwo czasu, oczywiscie powinien być to jak najmilej spędzony czas:) Wiem rowniez ze każdy chce jak najlepiej sie przygotować do nowej roli. wiąże sie to z poszukiwaniami informacji na blogach, w książkach czy wsrod znajomych. ChciAlabym zamieszczać tu wszystko to co okazało sie strzałem w dziesiątkę, jak rownież niewypałem. Mam nadzieje ze dzieki temu zaoszczedzicie sporo czasu i unikniecie przedporodowej bieganiny. Postaram sie w miarę zwięzle Wam to przedstawić :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz